Książki polecane na krótki relaks wakacyjny

Tak zwani znawcy literatury po nie nie sięgają. A już mężczyzna przyłapany na ich czytaniu, choćby był to nie, zwyczajny i rozrywkowy, ale harlequin historyczny, zostanie w niektórych środowiskach wyśmiany albo uznany wręcz za zniewieściałego dziwoląga. Jednak nie ma najmniejszego sensu się takimi ludźmi przejmować. Z reguły są to ci, którzy niewiele o książkach wiedzą, a jeszcze mniej o podobnych wydawnictwach albo należą do malkontentów, krytykujących wszystko i wszystkich, nawet często zapominając, że krytykują też przy tym samych siebie.
Nie można stwierdzić jednoznacznie, że harlequin jest zły, czy dobry, wartościowy, czy traktować go należy jako czytadło. Jednakże aż się chce zakrzyknąć: Na miłość Boską! Wszak to nie podręcznik, który trzeba w skupieniu przeanalizować i wykuć większość na pamięć, ale literatura rozrywkowa. Oczywiście, że zdarzają się w niej pozycje niewiele warte, a nawet wręcz żenujące, ale czy pośród tej tzw. literatury poważnej nie?


Gdybym miał zabierać głos w tej sprawie na jakimś forum, byłyby to przeze mnie książki polecane na wakacje. I mało tego, z czystym sumieniem, ponieważ wiele z nich przeczytałem i wiele doceniłem. Co jednak podoba się mnie, nie musi oznaczać dyrektywy dla innych. Tak naprawdę to ważne jest, aby podczas odpoczynku przeczytać cokolwiek. Niekoniecznie książkę, chociaż te z papieru czyta się wygodniej i mają jednak swój klimat. Jakby pachniały farbą drukarską, lecz cóż… Jeśli ktoś nie potrafi się oderwać od komputera niech znajdzie przynajmniej tam chwilę na przeczytanie jakiegoś opowiadania.